niedziela, 21 lipca 2019

#2 Zdrowie! Jak i po co ważyć świnki?

Cześć Kochani, dzisiaj dość krótki, lecz ważny post. Opowiem Wam o bardzo istotnym zadaniu każdego właściciela świnek morskich, związanym oczywiście, jak sam tytuł posta wskazuje - ze zdrowiem. Zatem przechodzimy do... regularnego ważenia świnek morskich!


Dlaczego muszę regularnie ważyć moje prosiaki?
Waga kawika, jest bardzo ważnym współczynnikiem do określenie jego stanu zdrowia. Przeciętna dorosła świnka morska waży od 800 g do 1200 g. O chorobie prosiaka może świadczyć spadek lub wzrost na wadze, dlatego, aby w porę udać się do weterynarza, musimy kontrolować ją regularnie, najlepiej ok. 1 raz w tygodniu.

Jak mogę ważyć moje świnki?
Do ważenia kawików świetnie spełnia swoją funkcję waga kuchenna, najlepiej taka z misą. W większości nich jest ona dość duża, by zmieścić jedną świnkę. Mają one zakres zwykłe do ok. 5 kg.

Pamiętajcie, że jeśli Wasz prosiak traciłby lub przybierał gwałtownie na wadze, natychmiast skonsultujcie się z weterynarzem OD ZWIERZĄT EGZOTYCZNYCH!

To już wszystko w dzisiejszym poście, był dość krótki (jestem aktualnie w podróży), jednak od jutra będę starała się pisać je jak najdłuższe.

Do zobaczenia!

sobota, 20 lipca 2019

Łączenie świnek, czyli skomplikowany temat jasno opowiedziany!

Witam Was Moi Drodzy w dzisiejszym poście, w którym porozmawiamy na temat dość zagmatwany i kontrowersyjny, czyli łączenie świnek morskich. O tym jak przebiega prawidłowe łączenie oraz o wielu innych kwestiach z tym związanych opowiem Wam już za chwilkę :-)

Zapraszam!


Kiedy mogę rozpocząć proces łączenia?
Świnki morskie,  jak już oczywiście dobrze wiemy to zwierzątka silnie stadne, a kto nie wie, niech nadrobi zaległości: post o stadności świnek .
Skoro muszą być przynajmniej dwie, trzeba je jakoś połączyć. Unikniemy tego tematu biorąc prosięta z jednego miotu, jednak czy świnki adoptujemy, bierzemy z zarejestrowanej hodowli lub kupujemy w zoologu, nie ma nakazu kupowania rodzeństwa. Załóżmy, że adoptowaliśmy dwie świnki ze stowarzyszenia (z osobnego miotu). Mamy wtedy pewność płci oraz zdrowia, zatem do łączenia przechodzimy od razu. Jednak, jeśli kupiliśmy kawiki w sklepie zoologicznym (z osobnego miotu), nie wiemy o nich zupełnie nic. Jak wspominałam w poście o stadności, sprzedawcy w sklepach są zwykle niewykwalifikowani i nie potrafią odróżnić płci u tak młodych świnek. W dodatku nie rzadko słyszy się o pasożytach czy grzybicy u zwierzątek z zoologów. Po zakupieniu świnek należy oczywiście udać się do odpowiedniego weterynarza (OD ZWIERZĄT EGZOTYCZNYCH), by sprawdzić stan zdrowia oraz płeć. W wypadku, gdyby okazało się, że mamy parkę, musimy poczekać, aż prosiaki podrosną. Dopiero w wieku ok. 5 miesięcy będzie możliwość wykonania kastracji. Dlatego na sam początek trzeba zaopatrzyć się w dwie klatki. Gdyby wyszła na jaw np. grzybica lub pasożyty (świerzb, wszoły) również należy prosiaki na czas powrotu do zdrowia oddzielić.

Łączenie świnek krok po kroku:
Jeśli mamy prosiaki jednej płci lub wykastrowane oraz obie zdrowe, możemy przystąpić do procesu łączenia.
KROK 1. :
Przez pierwszą dobę od przywozu do domu, świnki muszą przebywać w osobnych klatkach. Oczywiście nie musimy kupować na tak krótki okres czasu klatki, wystarczy transporter lub specjalna, prętowana przegródka. Na początku prosiaki mogą być przestraszone, lecz po jakimś czasie prawdopodobnie zaczną już do siebie lgnąć.

KROK 2. :
Po pierwszych 24 godzinach zamieniamy świnki miejscami, aby poznały bliżej nawzajem swój zapach. Jeśli będą się już ze sobą komunikować i próbować do siebie przedostać, kolejnym krokiem będzie nareszcie pierwsze spotkanie.

KROK 3. :
Przygotowujemy duży, bezpieczny i atrakcyjny wybieg z dostatecznym zapasem jedzenia, po czym puszczamy na niego obie świnki. Po wnikliwym poznaniu się, następuje naturalna czynność podczas łączenia, czyli ustalanie hierarchii. Świnki mogą próbować na siebie wskakiwać, przepychać się, może się również zdarzyć, że poleci odrobina futerka, jednak nie ma się czym niepokoić. Oddzielić od siebie kawiki musimy tylko w wypadku pojawienia się krwi. Jeśli pierwsze etapy łączenia były prawidłowo przeprowadzone, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i statystycznie bardzo rzadko się zdarza.
Niepołączenie się świnek nie często się zdarza, jednak w takim wypadku, jeśli świnki były adoptowane, mamy prawo wymiany jednej z nich.

KROK 4. :
Ostatecznie wkładamy świnki do jednej klatki NIEPRZESIĄKNIĘTEJ ZAPACHEM ŻADNEJ Z NICH! Częstym błędem jest połączenie prosiaków na terytorium, na którym jedno z nich już było. Wtedy dana świnka zacznie dominować i może dojść do niebezpiecznej w skutkach kłótni.
Jeśli wkładamy świnki do klatki wcześniej należącej do jednej z nich, należy porządnie ją wyszorować, najlepiej wodą z octem.

Jeśli łączenie świnek przeprowadzicie jak należy, Wasze świnki będą mogły cieszyć się swoim towarzystwem, a Wy widokiem szczęścia prosiaków!

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące Waszych świnek czy wątpliwości na temat opieki nad nimi, zadawajcie pytania w komentarzach! Na wszystkie odpowiem! Możecie również pisać jaki temat chcielibyście, abym poruszyła w kolejnym poście!
Zachęcam też do zaobserwowania bloga, żeby być na bieżąco!

Qui qui... do jutra!


piątek, 19 lipca 2019

#3 Żywienie! Warzywa w diecie świnek! Czy warto je podawać?

Jest 18:00, a więc pora na nowego posta! Dziś Moi Drodzy, poruszymy po raz trzeci już temat żywienia. Idziemy od dołu piramidy żywieniowej prosiaków, zaczęliśmy od sianka, później były ziółka, a teraz pora na pokarmy mokre - warzywa. Owoce też oczywiście należą do grupy pokarmów mokrych, jednak to zupełnie inny temat.

Zapraszam do dalszego czytania!



1. Jak często mogę podawać świnkom warzywa?
Warzywa możemy traktować jak uzupełnienie diety, gdyż zawierają potrzebne do prawidłowego funkcjonowania witaminy i mikroelementy. Dlatego też nie może zabraknąć ich w codziennym menu, jednak... 
Warzywa, jak już wspomniałam pokarmy mokre. Spożywane przez świnki w zbyt dużej ilości, są wstanie spowodować np. biegunki. Aby temu zapobiec dzienna ilość ich spożycia nie może przekroczyć 100 g, czyli objętości ok. jednej filiżanki. Warzywa podawane z głową i w odpowiedniej ilości będą na pewno wspaniale odebrane przez organizm kawików, jednak pamiętajmy, że co za dużo, to niezdrowo.

2. No i znowu przychodzi temat witaminy C...
Temat witaminy C poruszany był już w wielu postach, a szczególnie oczywiście w tym poświęconym tylko niej. Prawda jest taka, iż nie możemy tej kwestii lekceważyć (jeśli ktoś przegapił, zapraszam do nadrobienia posta o wit. C). We wpisie o warzywach znów powraca jej temat, iż wszystkie różnią się zawartością kwasu askorbinowego. Przedstawię Wam teraz, które z nich należy podawać częściej od pozostałych ze względu na ilość witaminy C.

W 100 g:
1. Papryka czerwona 139,0 mg
2. Brukselka 94,0 mg
3. Kalafior 69,0 mg
4. Szpinak 67,8 mg
5. Pietruszka natka 178 mg
6. Koperek zielony 75 mg 

Z warzyw, ubogie w witaminę C są ogórki - w 100 g mają jej zaledwie 8 mg.

3. Jakie warzywa mogę podawać świnkom?
Niżej znajdziecie listę warzyw chętnie zjadanych oraz zdrowych dla świnek razem z kilkoma uwagami do każdego z nich:

  • marchew - nie powoduje wzdęć, zaparć ani biegunek. Poprawia trawienie. Wspomaga leczenie biegunki
  • pietruszka - pomocna w leczeniu zapaleń i różnych chorób układu moczowego. Nie dla świnek chorych na nerki! Powoduje skurcze macicy.
  • burak - zalecane podawanie ciężarnym i karmiącym samiczkom. Pomocny w leczeniu anemii. Pobudza apetyt, przydatny dla niejadków.
  • ogórek - Świetny przysmak przy oswajaniu świnek. Nawadniacz dla niepijących świnek. 
  • pomidor - nadmiar potasu, którego jest dużo w pomidorach, zaburza pracę nerek i serca. Szypułki i liście trujące dla świnek.
  • brokuły - wzdymają - zbyt częste podawanie powoduje wzdęcia.
  • papryka - warzywo najbogatsze w witaminę C - świetny zamiennik dla sztucznej witaminy w płynie. Czerwona chętnie jedzona przez świnki - inne kolory mniej chętnie jedzone.
  • kalafior - wzdyma - zbyt częste podawanie powoduje wzdęcia. 
  • rzodkiewka - ma lekko piekący smak, więc nie każdej śwince przypadnie do gustu. Zwiększa apetyt oraz poprawia pamięć. 
  • biała rzodkiew - ma łagodniejszy smak niż jej krewniaczka rzodkiewka. Podobne wartości odżywcze co rzodkiewka. 
  • kalarepa - nie dla chorych na kamienicę nerkową. Zawiera mało cholesterolu. Krewniaczka kapusty - uwaga wzdyma! Polecana na zaparcia.
  • rzepa - polecana w czasie przeziębień - spora ilość witaminy C. Ma lekko piekący smak, więc nie każdej śwince zasmakuje. 
  • dynia - pestki dyni tuczą, ale pomagają zabić pasożyty w jelitach. Reguluje wydzielanie hormonów i wit. D.
  • cukinia - z rodziny dyniowatych. Niskokaloryczna. 
  • kabaczek - z rodziny dyniowatych. Niskokaloryczny. Nie kumuluje w sobie metali ciężkich jak cukinia. 
  • patison - z rodziny dyniowatych. Lekkostrawny. Niskokaloryczny. 
  • brukselka - wzdyma. 
  • pasterniak - poprawia odporność, zmniejsza ciśnienie, poprawia krążenie, uspokaja, łagodzi wzdęcia. Ma działanie zasadotwórcze. Niskokaloryczny.
Poznaliście już wszystkie wady i zalety warzyw, a także dowiedzieliście się jakie właściwości ma każde z nich. Oznacza to, że czas już zamykać dzisiejszego posta.
Widzimy się jutro o 18:00!

Qui qui... do zobaczenia!


czwartek, 18 lipca 2019

#3 Wyprawka! Podłoża sztuczne, czyli Vet Bedy, Cage Linery i maty łazienkowe!

Witajcie Kochani, dziś kontynuujemy rozpoczęty jakiś czas temu temat podłoży dla świnek morskich. Były już te naturalne, teraz pora na sztuczne, czyli Vet Bedy, Cage Linery i maty łazienkowe. Jeśli chcecie się dowiedzieć jakie właściwości ma każde z nich, zapraszam do dalszego czytania! 


1. Vet Bed / Dry Bed 



Vet Bedy to podłoża składające się z 2 warstw - wierzchniej, czyli miłego futerka oraz spodniej - ta warstwa różni się w zależności od rodzaju Dry Beda. Mamy ich dwa - nonslip i original.
Dolna warstwa pierwszego z nich jest podgumowana. Zapobiega to ślizganiu się Vet Beda w klatce. Spód drugiego typu jest tekstylny, nie robi to jednak większej różnicy. Oba te rodzaje mają taką samą warstwę wierzchnią.
 Dolna warstwa Dry Beda nie jest jednak czymś, co wchłonie mocz świnki, dlatego też pod to podłoże możemy położyć np. pellet czy żwirek (odsyłam do posta o naturalnych ściółkach) lub - moim zdaniem najlepsze rozwiązanie - podkład higieniczny.
Dry Bedy działają w ten sposób - jeśli świnka na niego nasiusia, mocz przeniknie przez obie jego warstwy, ostatecznie wchłaniając się np. w podkład czy pellet.
Jednak Vet Bed Vet Bedowi nie równy. Niektóre z nich są faktycznie słabej jakości, a po kilku praniach nadają się do wyrzucenia. Chociaż sama z takiego rodzaju podłoża nie korzystałam, jedną z polecanych marek produkujących je jest PetLife. Takie Dry Bedy na pewno po wielu praniach nie stracą swoich właściwości. Ale jak prać go prawidłowo? Możemy to zrobić w pralce w temperaturze ok. 90 stopni. Oczywiście po praniu da się odrobinę przestraszyć, gdyż futerko Vet Beda będzie poskręcane w kłaczki. W takim stanie nie jest on gotowy do użytku, dlatego dla przywrócenia mu prawidłowych właściwości należy skorzystać ze specjalnego zgrzebła do wyczesania.

2. Cage Linery


Owszem, jest to dobre rozwiązanie, jednak nie dla właścicieli świnek morskich. Tak się składa, iż większość z nich nie kuwetkuje, a więc będą załatwiać się na Cage Liner. To podłoże nie wchłonie moczu jak Vet Bed, przez którego przeniknie on w taki sposób, że wchłonie się np. w podkład higieniczny a świnka nie będzie miała kontaktu z wilgocią. Na wierzchu Cage Linerów znajduje się zwykle bawełna lub polar, a w środku rodzaj gąbki. Mocz wniknie w obie te warstwy, pozostawiając mokrą plamę. Nie mówię, że podłoże tego typu w żadnym wypadku się nie sprawdzi. Owszem, zda egzamin np. u królików, które w przeciwieństwie do świnek, są czyściochami i w większości przypadków załatwiają się do kuwety.

3. Maty łazienkowe



Maty łazienkowe to jedyne podłoże sztuczne, z którego korzystałam, nie będąc jednak w 100% zadowolona. Tak samo jak przy Vet Bedzie, pod matą musi znajdować się warstwa chłonna. Należy ją również co jakiś czas prać, a to właśnie jest aspekt przez który nie polubiłam maty. Niestety, zachowuje się ona jak gąbka i mimo mocnego wyciskania zostaje w niej piana. Plamy z moczu czy jedzenia nie chcą się spierać, tak samo też brzydkie zapachy - zostają. Jeśli jednak zdecydowalibyście się z niej skorzystać, zwracajcie uwagę, czy Wasze świnki nie próbują jej podgryzać. Może być to dla nich śmiertelnie niebezpieczne. Jeśli macie domki bez podłogi, dobrym rozwiązaniem będzie położenie w danym miejscu jakiegoś kocyka, inaczej mogą porobić się świnkom odparzenia na łapkach.

To wszystko na dziś, poznaliście już cały zestaw podłoży dla świnek. Pamiętajcie, aby w wyborze kierować się wygoda Waszą i Waszych świnek!

Do jutra!



środa, 17 lipca 2019

#1 Co u nas kwiczy? Poznajcie Buenia!

Wreszcie nadszedł ten wyczekiwany moment, rozpoczynający najnowszą serię na blogu, czyli "Co u nas kwiczy?" ! Na samo otwarcie idzie Buenio, jedno z dwóch moich maluchów! Najbardziej przytulaśne i milusińskie prosię na świecie!
Poznacie go bliżej w dzisiejszym poście!
Zapraszam!


Buenio przyszedł do nas 07.09.2018. Ma aktualnie około 1 roku. Jest wykastrowanym samczykiem, a poza tym najukochańczą świnką na świecie!
  • IMIĘ
Ten piękny leniuszek na zdjęciu wyżej to - mówiąc formalnie - Buenos, a dla przyjaciół - Buenio, Bueniolek, Bueniuś itd. ;-). Skąd pomysł na takie imię? Właściwie to wzięło się ono od miasta Buenos Aires - stolicy Argentyny. Dopiero, gdy już poznaliśmy bliżej jego charakter, zdaliśmy sobie sprawę, iż to imię doskonale do niego pasuje, bowiem jest to hiszpańskie słowo oznaczające dobry, miły, wspaniały itp. !


  • CHARAKTER
Jak już wspomniałam wcześniej, imię Buenos (mówmy Buenio) doskonale do niego pasuje ze względu na tłumaczenie. Bueniolek jest wyjątkowo przytulaśny - zawsze na rękach się kładzie i przytula oraz nie wierci, jak to zwykle robi Fuertunia (poznacie ją w kolejnym poście z tej serii).
Kiedy położyłam go koło siebie na kocyku, Buenio oparł się o mnie i położył.
Czyż nie jest kochany?


  • WYGLĄD
Mój maluszek przypomina 3 - gałkowego loda. Jego pierwsza 1/3 jest jak lody o smaku kinder bueno, brązowa z jasnymi "pasemkami". Środkowa część jest śmietankowo biała, a ostatnia przypomina słony karmel :-)
Gdy go pierwszy raz zobaczyłam, myślałam, że jest dziewczynką (miał tak urokliwą mordkę):-).


  • RELACJE Z FUERTĄ
Fuertusia, jak już wspominałam jest drugą moją świnką, o całkowicie odmiennym od Buenia charakterze. Mimo, że to on jest bardziej pewny siebie, to Fuerta rządzi w tym duecie. Czasami jednak są wyjątki i Bueniuś potrafi się jej postawić.
Na pewno dokładniej o tych skomplikowanych relacjach moich prosiąt opowiem jeszcze w osobnym poście z tej serii ;-).


  • CIEKAWE ZACHOWANIA
Nie mogłoby się obyć oczywiście bez opisu ciekawych, czasem zabawnych lub dziwnych zachowań, które chyba każda świnka posiada. U mojego Bueńka, najurokliwszym z nich jest lizanie moich dłoni. Według informacji, które posiadam jest to oznaka czułości i zaufania.
Oczywiście o lizaniu przez prosiaki będzie jeszcze osobny post :-)
Kiedy Bueniuś biega po moim łóżku (uwielbia narzutę na nim, jest wyjątkowo milutka i mięciutka), czuje się tak niewymiernie szczęśliwy i bezpieczny, że zaczyna popcornować, w efekcie końcowym lądując przywrócony na boczku.  Przepycha się między poduszkami, po czym kładzie się koło mnie na jednej z nich :-).


A tak właśnie wyglądał Buenio, gdy był malutki:




Różnica, prawda?

Taki właśnie jest Buenio, jedno z moich dwóch najkochańszych prosiąt! Już niedługo, w kolejnym poście z tej serii przedstawię Wam Fuertusię - dziewczynkę!

Jeśli macie jakieś pytania, dotyczące moich świnek, lub wątpliwości co do opieki nad Waszymi pupilami, śmiało zadawanie pytania w komentarzach! 
Zachęcam również do zaobserwowania bloga, aby być na bieżąco ze wszystkimi informacjami!

Do zobaczenia w kolejnym poście!

wtorek, 16 lipca 2019

Świnki potrzebują aktywności, czyli... wybieg idealny!

Witam Was Moi Drodzy po raz drugi dzisiaj oraz zapraszam na posta, w którym poopowiadam Wam odrobinkę o tym co zastępuje prosiakom kołowrotek (pod żadnym pozorem nie mogą go używać ze względu na kręgosłup!), czyli o wybiegach!
Dlaczego jest obowiązkowy codziennie, jaki powinien być oraz jak go stworzyć, dowiecie się juz teraz!

Zapraszam!


Dlaczego codzienny wybieg jest tak ważny?
Każdy potrzebuje aktywności fizycznej, bez względu na to, czy jest się człowiekiem, psem czy świnką morską. Jeśli nie będziemy się ruszać, nasz organizm na tym ucierpi, więc na pewno nie wyjdzie to na dobre. Człowiek może uprawiać sport, a nawet duża ilość przemieszczania się zaliczana jest do rodzaju aktywności fizycznej. Z psami wychodzimy na spacery, a chomikom kupujemy kołowrotki. I to, i to, jest dla kawików bardzo niebezpieczne. Mają wyjątkowo łamliwy kręgosłup, przez co kołowrotki lub kule dla chomików kończą się zwykle jego złamaniami :-(.
Jeśli założymy świnkom szelki czy obroże, będą bardzo nieszczęśliwe oraz jak już mówiłam jest to bardzo niebezpieczne dla ich kręgosłupa (temat ten rozwinę jeszcze głębiej w innych postach)
A zatem magicznym rozwiązaniem, bezpiecznym oraz dającym świnkom dostateczną ilość ruchu są WYBIEGI!

Jaki powinien być idealny wybieg?
Jak już zapewne wiadomo, ideały nie istnieją, jednak coś bliskiego nim już tak! Zatem jaki powinien być bliski ideału wybieg?

ROZMIAR
Ważne jest, żeby wybieg był dostatecznie duży, by świnki miały się gdzie wyhasać, np. cały pokój. 
Wiem jednak, iż nie wszyscy mogą zapewnić świnkom tak dużo przestrzeni, więc dobrym rozwiązaniem będzie ogrodzenie  jakiejś jego części. Przydałoby się do tego ogrodzenie, np. takie z firmy Trixie.

BEZPIECZEŃSTWO
 Jeśli jednak macie możliwość oddania na wybieg któregoś z Waszych pokojów, pamiętajcie o tych kilku rzeczach:
  • kable -  w wielu domach na wierzchu znajdują się kable, dla świnek (które gryzą wszystko co napotkają na swojej drodze) szalenie niebezpieczne. Dlatego nie należy puszczać świnek w pokoju bez niezabezpieczonych kabli.
  • dziury i szpary - np. pod łóżkiem czy pod komodą. Jeśli są dosyć szerokie, aby świnka mogła z nich wyjść, to nie trzeba ich zabezpieczać. Należy jednak uważać na te węższe, o wiele bardziej niebezpieczne, w których kawia mogłaby zniknąć
  • panele - panele prosiętom oczywiście nie zagrażają, to prosięta zagrażają panelom. Jeśli Wasza świnka nie korzysta z kuwety (a tak jest w większości przypadków), radzę robić wybiegi na płytkach ;-)
ATRAKCYJNOŚĆ
Ważne jest również, aby na wybiegu świnki się nie nudziły. Kiedy nie dostarczymy im dużej ilości atrakcji, będą siedziały znudzone, zamiast biegać i podskakiwać. Wtedy wybieg nie spełni swojej funkcji. Dlatego moi drodzy: domki, hamaczki, legowiska, tunele, jedzonko (przede wszystkim :-)) i pełno zabawek to przepis na atrakcyjny wybieg!

A więc skoro wiemy już, że wybiegi są obowiązkowe codziennie oraz przepis na bliski ideału wybieg jest już znany, czas zamykać dzisiejszego posta. Wpisy w tym samym temacie na pewno zdarzą się jeszcze na blogu, dlatego pamiętajcie - codziennie - 18:00 - nowy post!
Jak już wspominałam, jutro pierwszy post z nowej serii!

Zatem, do jutra!

Zapowiedź nowej serii na blogu!

Zaraz, zaraz, a czy posty nie miały pojawiać się o 18:00? Oczywiście pojawi się dziś post o tej godzinie, jednak teraz króciutka zapowiedź nowiutkiej, świeżutkiej serii na blogu ;-)

Zapraszam po więcej informacji!




Już jutro, jak zwykle o 18:00, startuje nowa seria #Co u nas kwiczy? ! Jak  pewnie się ze zdjęcia domyśliliście, będzie dotyczyła moich prosiaczków. Od przedstawienia Wam ich, po cage tour (w formie zdjęciowej), opisy nowych świnkowych zakupów czy wizyt u weta.

To jak? Gotowi? Pierwszy post z #Co u nas kwiczy? już jutro o 18:00!
A tymczasem zapraszam Was na dzisiejszego posta o tej samej godzinie!

Qui, qui... do zobaczenia!