środa, 31 lipca 2019

#5 Żywienie! Jaką karmę wybrać, by nie zaszkodzić zdrowiu świnki? Oczywiście odpowiedni granulat!

Witajcie Kochani w długo już wyczekiwanym poście o karmie! Mimo, że znajduje się ona na samym szczycie piramidy żywieniowej prosiaków, to dosyć skomplikowany temat, wymagający głębszej diagnostyki!
Zapraszam po więcej informacji!



Czy muszę podawać moim świnkom karmę?
Karma, jak już wiemy znajduje się na samym szczycie świńskiej piramidy żywieniowej, co znaczy, że jest najmniej ważna. Można uznać ją za uzupełnienie diety. W razie jakichkolwiek niedoborów pomaga je nadrobić, a co ważne, te dla świnek bogate są w witaminę C.
Podsumowując, najlepiej byłoby podawać karmę, jednak jeśli przez jakiś czas prosiak nie będzie jej dostawał, bogata dieta wystarczy.

Czego w karmie być NIE może?
I tutaj pojawia się pierwasza, bardzo istotna istotna informacja. Wiele karm "dla świnek morskich" zawiera zboża, których prosiaki jeść absolutnie nie mogą! Po pierwsze sprawiają, że kawki tyją, co powoduje oczywiście wiele chorób. Po drugie zboża zaburzają proces przyswajania się substancji odżywczych w organizmie świnki oraz odtłuszczają wątrobę i ranią pyszczek. Podawanie ich jest bardzo częstym błędem wśród opiekunów prosiąt, szczególnie ze względu na to, że producenci karm z 50 - 80% - ową zawartością zbóż zapewniają możliwość nakarmienia nią świnki.
W karmie nie może być również żadnych kolorowych i słodzonych dodatków. Mogłoby się to wydawać oczywiste, jednak bardzo często w sklepach zoologicznych spotyka się karmę pozornie "zdrową". 

Jaki powinien być skład prawidłowej karmy?

Każda dobra karma powinna być przeznaczona tylko dla danego zwierzaka, w tym wypadku tylko dla świnki morskiej. Jedynie taka będzie w stanie spełnić wymagania żywieniowe zwierzątka. Np. taka dla chomików ma w sobie dodatek mięsa (chomiki to wszystkożercy), którego świnki jeść absolutnie nie mogą, bo jak oczywiście wiemy - to roślinozercy!
W składzie świńskiej karmy powinno na pewno znajdować się siano lub tymotka łąkowa, a do tego najbardziej wartościowe, w odpowiednich proporcjach ziółka. Ewentualnie jeszcze suszone warzywa lub znikome ilości suszonych owoców. 
Popiół w karmie powinien zajmować min. 6%, białko 11 - 18%, tłuszcz max. 3,5%, a włókno min. 8%. Ale przecież nie będziemy sprawdzać tych procentów na każdej karmie z zoologa!

A teraz do rzeczy. Jaką karmę wybrać?

Przede wszystkim, karma powinna być w formie granulatu. Świnki mają tendencję do wybiórczego jedzenia, przez co jedna z nich mogłaby zjeść więcej jakiegoś składnika, pomijajac te mniej smaczne, i druga tak samo według własnego gustu. Dzięki granulkom unikniemy takiej sytuacji. Każda z nich jest taka sama, ma identyczny skład.
W dodatku większość dobrych karm jest właśnie w formie granulatu.
Poniżej przedstawię Wam listę polecanych granulatów dla świnek morskich, bez ziaren zbóż czy sztucznych substancji, z odpowiednimi proporcjamu składników.

1.  Versele Laga Cavia Complete
2.  Braphar Nature świnka morska 
3.  Guinea Pig Dream Basic
4.  JrFarm Grainless
5.  Versele Laga Crispy pellets
6.   Brit (dla świnek młodych i z niedowagą)




Wszystkie z nich są świetne jakościowo, ale najbardziej dostępne i najpopularniejsze to VL Cavia Complete i Beaphar Nature. Ten pierwszy możemy dostac w większości sklepów zoologicznych, drugi zaś możemy zakupić w większości internetowych zoologów.
Jest jeszcze jedna dość popularna karma - Versele Laga Cavia Nature. Wiele opiekunów ją podaje i bardzo docenia. Ma ona jednak duży, konkretny minus - nie jest w formie granulek. W dodatku w jej składzie można doszukać się zbóż. Co prawda w znikomej, nieszkodliwej ilości, ale jednak. Nie mogę powiedzieć, że jest złą karmą, ale jeśli chcielibyście podawać kawikom w 100% dobrą karmę, to wybierzcie którąś z 6 wymienionych wyżej.


To już koniec dzisiejszego posta, mam nadzieję, że pomogłem Wam dowiedzieć się więcej w temacie granulatów i wybierzecie odpowiedni!

Jeśli macie jakieś pytania lub
 życzenia co do tematów postów, piszcie śmiało w komentarzach!
Zachęcam również do zaobsrwowania bloga, aby być zawsze na  bieżąco!

Do jutra!

wtorek, 30 lipca 2019

#6 Wyprawka! Przegląd miseczek dla świnek!

Witajcie Moi Drodzy, dziś kolejny już post z serii wyprawkowej! Poruszymy temat mogłoby się zdawać, że nieistotny, jednak ma duże znaczenie w karmieniu naszych prosiąt. Przegląd miseczek dla świnek - jakie rodzaj czy wielkość wybrać? Ile wstawić do klatki? Wszystko w dzisiejszym poście ;-)
Zapraszam!



Z czego powinna być zrobiona miseczka?
Na dzisiejszym rynku lista miseczek dla gryzoni jest dość obszerna. Zacznijmy od tego, z czego powinna być wykonana. Oferowane są nam zwykle miseczki plastikowe, metalowe lub ceramiczne. Jak już pewnie wiecie, świnki morskie to ogromne bałaganiary! Porządek nie robi dla nich większego znaczenia, zatem często zanim zjedzą zawartość miseczki, wolą ją przywrócić i wszystko wysypać ;-) Wniosek nasuwa się więc sam - lekkie, plastikowe czy metalowe miseczki nie są najlepszym rozwiązaniem przy świnkach. Jeśli ma stać na podłożu, wybierzcie ta ceramiczną!


Jednak istnieje też jeszcze inne rozwiązanie, czyli miseczki podwieszane! Są one zwykle plastikowe lub metalowe i dołączony jest do nich haczyk, aby podwiesić na prętach klatki. Rozwiązanie naprawdę świetne, gdyż świnki mają zerowe szanse na przewrócenie miseczki. Problem pojawia się wtedy, gdy kuweta klatki jest zbyt wysoka, aby móc zawiesić miseczkę dostatecznie nisko na prętach. W takim momencie rozwiązanie to nie ma sensu, gdyż świnka nie będzie mogła sięgnąć do jedzonka.



Jakiej wielkości powinna być miseczka?
Nie ma dokładnej reguły o jakiej średnicy należy kupić miseczkę. Wiadomo, że nie może być to mikroskopojny rozmiar dla myszek i chomiczków, ale oczywiście też nie dla królików czy fretek. 
Firma Trixie oferuje nam świetne ceramiczne miseczki z rysunkiem zwierzaczka, dla którego jest przeznaczona.
To chyba najpopularniejsze miseczki na rynku, jednak ich jakość jest tego warta. Kupując taką z rysunkiem prosiaczka wiemy, że na pewno wybraliśmy dobry rozmiar. Mimo to, lepiej kupić większą, niż za małą.


Ile miseczek powinno znajdować się w klatce?
Tutaj reguła jest prosta - ile świnek w klatce, tyle miseczek. Przykładowo, jeśli mamy 2 świnki, najlepiej zaopatrzyć się w 2 miseczki. Oczywiście jeśli mamy jedno prosię, nic nie stoi na przeszkodzie, aby kupić 2 miski  - jedna na ziółka, druga na karmę lub warzywa.

To już wszystko w dzisiejszym poście, mam nadzieję, że zaznajomiłam Was z tematem miseczek dla prosiaków i dobrze dopasujecie do nich ich rodzaj!

                Qui, Qui... do zobaczenia!

poniedziałek, 29 lipca 2019

#3 Zachowanie! Moja świnka zjada swoje odchody! Czy to normalne?

Cześć Kochani, dzisiaj zapraszam Was na myślę, że dość ciekawego posta. Odpowiem Wam na pytanie zapewne wielu opiekunów prosiąt, czyli - dlaczego moja świnka je swoje bobki?!
Wyjaśnienie już za chwilkę ;-)
Zapraszam do dalszego czytania!


Pewnie wszyscy właściciele prosiaczków zauważyli to zachowanie. Może się ono wydawać na pierwszy rzut oka dziwne, jednak ma racjonalne wyjaśnienie.
Na pewno nie należy się tym niepokoić, nie jest to spowodowane głodem. Większość gryzoni zachowuje się w ten sposób, a co więcej, samo to zjawisko ma nawet nazwę - koprofagia.

Zjadanie odchodów przez świnka morską jest naturalnym instynktem i wynika z tego, że w świńskich bobkach znajdują się mikroelementy, przetworzona witamina K oraz witaminy z grupy B. Potrzebne są one do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jednak nie wszystkie świńskie bobki nadają się do ponownego strawienia, a prosiaki potrafią je odróżnić. Te jadalne to cekotrofy, czyli kał miękki, zjadany przez świnki. Na te pozostałe prosiaki nie zwracają uwagi.

O zatrzymaniu cekotrofów opowiem Wam w poście z serii #Zdrowie!

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości co do zjadania odchodów przez kawiki i nie będziecie już więcej niepokoić się przez to zjawisko!

Do jutra!

niedziela, 28 lipca 2019

#3 Zdrowie! Świnka morska to nie chomik, czyli łamliwy kręgosłup kawii!

Witajcie Moi Drodzy, dziś kolejny post z serii o zdrowiu! Poruszę bardzo ważny, temat, o którym każdy opiekun prosiąt jest zobowiązany wiedzieć. Łamliwy, mało elastyczny kręgosłup świnek morskich - oto temat dzisiejszego posta!
Zapraszam!


Świnki morskie nie są chomikami, myszkami czy szynszylami. Wprawdzie to gryzonie, jednak kawiki od reszty wymienionych się różnią. Przykładowo, chomiki muszą mieć zamontowany w klatce kołowrotek, zapewniający im możliwość ruchu. Ich klatki mogą być wysokie ze względu na wspinanie się. Świnki morskie, jak już wspomniałam w innym poście, zamiast kołowrotków czy kuli dla chomików muszą mieć organizowane codzienne wybiegi. Tutaj odsyłam do posta: post o wybiegach
Wszystko to przez inną budowę świńskiego kręgosłupa. Prosiaki nie mogą wyginać go w przeciwną stronę od naturalnego łuku. To wyjaśnia kwestię kołowrotków czy kul.
Poprzez upadek z wysokiego pięterka świniak również mógłby wygiąć kręgosłup, co grozi oczywiście złamaniem.
Kolejne zakazane dla prosiaków w produktu to szelki czy smycze. Mimo, że w sprzedaży są dostępne, dla kawików to nie tylko ogromne niebezpieczeństwo, ale również wielki stres. Świnka na smyczy będzie bardzo nieszczęśliwa :-(

Podsumowując, kołowrotki, kule dla chomików, wysokie klatki, pięterka, szelki czy smycze to dla świnek ogromne niebezpieczeństwo, grożące złamaniem kregosłupa!
Pamiętajcie! Pod żadnym pozorem nie podawajcie ich Waszym prosiakom!



Do zobaczenia w kolejnym poście!

sobota, 27 lipca 2019

#5 Wyprawka! Suma miesięcznych wydatków na utrzymanie prosiaków!

Cześć Kochani, dzisiaj post z serii o wyprawce dla świnek, jednak odrobinę inny niż pozostałe. Nie będę opowiadać Wam o wyposażeniu do klatki, czy o podobnych kwestiach związanych z tą serią.
Spróbujemy dzisiaj ustalić miesięczną sumę wydatków, potrzebnych na utrzymanie świnek morskich!
Zapraszam!



1. JEDZONKO
Zacznijmy od pierwszej kategorii, czyli jedzonka dla prosiaczków. Tutaj wydatki będą niewątpliwie największe.
  • sianko
Sianko, czyli podstawa diety świniaków, schodzi zwykłe w ogromnych ilościach. Moje prosiaki w ok. 2 tygodnie zjadają 1 kg siana, co oznacza , że miesięcznie wysuwają ok. 2 kg. Zależy oczywiście jakie kupimy, ale mogę stwierdzić, iż miesięczne wydatki na siano wynoszą ok. 15 zł.

  • ziółka 
Ziólka, jako najważniejszy po sianku element diety prosiąt również spożywane są przez swinki w dużej ilości. Ja zamawiam je zwykle z zielarsko - zoologicznych sklepów internetowych co ok. 2 miesiące. Koszt takiego zamówienia to średnio 120 zł, a więc średnia miesięczna suma wydatków na ziółka to ok. 60 zł.

  • warzywa i owoce 
Mimo że zwykle te  tematy rozdzielam, tutaj można spokojnie je połaczyć.
Warzywa powinny znajdować się w codziennym menu, ale oczywiście zazwyczaj nie dajemy śwince całego na raz. Przykładowo papryka może wystarczyć na kilka dni. Musimy jednak co jakiś czas warzywa w lodówce uzupełniać. Jeśli chodzi o owoce, jak we wczorajszym poście wspomniałam, optymalna częstotliwość ich podawania to  raz w miesiącu, zatem wydatki na owoce będą praktycznie niezauważalne.
Podsumowując, miesięczne wydatki na pokarmy mokre nie powinny przekroczyć 20 zł.

  • karma
Posta poświęconego tylko karmie jeszcze nie było , jednak wspominałam o niej bardziej ogólnie w pierwszych postach związanych z całkowitą wyprawką dla prosiąt.  Odpowiednia karma to oczywiście dobrej jakości granulat, przeznaczony tylko dla świnek morskich (z dodatkiem wit. C i bez ziaren zbóż), np. Versele Laga Cavia Complete lub Beaphar Nature. Moje prosiaczki zjadają miesięcznie 2 500 - gramowe opakawania karmy. Każde z nich kosztuje 15 zł, a więc średnie suma miesięcznych wydatków na karmę to ok. 30 zł.
 2. PODŁOŻE
Temat kosztu podłoża różni się w zależności oczywiście od rodzaju jakiego używamy. W przypadku trocin miesięczny koszt to ok. 20 zł.
Jeśli używamy pod nie jakiejś warstwy chłonnej, musimy do trocin dodać jeszcze jej koszt. W przypadku podkładów jednorazowych, jedna paczka wystarcza na ok. 3 miesiące i kosztuje przeciętnie 45 zł.
Zatem, miesięczny koszt podkładów to ok. 15 zł.
W przypadku pelletów lub zwirkow, sytuacja podobna jest do trocin - ok. 20 zł miesięcznie.
Jeśli używamy sztucznych podłoży, liczymy jedynie warstwę chłodną, gdyż maty, Vet Bedy czy Cage Linery wymieniamy tylko raz w roku.

Kwestie nowych domków, hamaczków, legowisk czy miseczek załatwiamy 1 - 2 razy w roku, dlatego nie wliczamy jej w miesięczne wydatki.  Oczywiście kupowanie nowego wyposażenia klatki nie jest obowiązkowe, jednak co jakiś czas warto prosiakom trochę urozmaicić życie.

Podsumowując, suma miesięcznych wydatków dla opiekuna świniaków to ok. 160 zł. Wiadomo, że ten koszt może wahać się w zależności od podłoża, jakiego używacie oraz firm, z których kupujecie jedzonko.
Suma ta może się wahać od 100 do 200 zł.

Pamiętajcie! Jeśli nie macie jeszcze świnek, warto zastanowić się, czy jesteście w stanie utrzymać je finansowo. To wbrew pozorom bardzo wymagające zwierzaki, na które wydatki nie są małe!

Qui, Qui... do jutra!







piątek, 26 lipca 2019

#4 Żywienie! Czy warto podawać świnkom owoce?

Witajcie Kochani, dziś kolejny post z kwestii chyba dla naszych prosiaków ulubionej, czyli z żywienia! Jest to dokładnie czwarty post z tej serii, co oznacza, że jego temat zajmuje czwartą pozycję na świnkowe piramidzie żywieniowej! 
Owoce. Często łączone są razem z warzywami, ja jednak uważam, że to zupełnie dwie różne rzeczy.
Zapraszam do dalszego czytania!


Czy warto podawać świnkom owoce?
Jak wiemy, owoce zawierają o wiele więcej cukrów niż warzywa. To właśnie tutaj pojawia się problem. Świnki morskie mają skłonność do cukrzycy, która pojawia się zwykle przez nadmiar cukru, obecnego w owocach. Dlatego właśnie, owoce powinniśmy traktować raczej jako smakołyk i podawać bardzo rzadko, optymalnie - raz w miesiącu. Można je z diety nawet wyeliminować, jednak zawierają potrzebne świnkom witaminy i mikroelementy. 
Podsumowując, możemy świnkom podawać owoce, jednak pamiętajmy o odpowiedniej, ograniczonej ilości!

Jakie owoce mogę podawać?
Niżej przedstawiam Wam listę chętnie zjadanych przez kawiki owoców, razem z ich właściwosciami :-)!


  • jabłko - te owoce w diecie działają moczopędnie, oraz poprawiają pracę wątroby, dzięki zawartości potasu wzmacniają napięcie mięśni (w tym mięśnia sercowego), wapń jest niezbędny do budowy kości i zębów, magnez ma działanie antyzawałowe, krzem jest niezbędny dla prawidłowego wyglądu włosów i paznokci, żelazo, jako składnik hemoglobiny wpływa na dotlenienie organizmu.
  • gruszka - przeciwdziała zaparciom. Zaleca się chorym na zapalenie dróg moczowych, kamicy nerkowej, przy stanach zapalnych gruczołu krokowego. Nie podawać chorym na jelita i drogi żółciowe. Chętnie jedzona przez świnki.
  • śliwka - suszone śliwki przeczyszczają, zapobiegają zaparciom i zatruciom. Usuwają cholesterol. Zalecane przy anemii, miażdżycy, nadciśnieniu i dolegliwościach pęcherzyka żółciowego. Chętnie jedzone przez świnki.
  • truskawka - odkwaszają organizm. Są alkalizujące i moczopędne - zalecane przy reumatyzmie i artretyzmie. Zalecany chorym na wątrobę i nerki. Przeciwdziała biegunkom. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • poziomka- poprawia przemianę materii. Łagodzi skutki chorób serca, nerek czy chorób krążenia. Główne liście znajdują zastosowanie w leczeniu. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • czereśnia - niskokaloryczna. Zalecana reumatykom, nerkowcom czy nawet sercowcom. Posiada odtruwające właściwości. Likwidują zaparcia. Chętnie jedzona przez świnki.
  • wiśnia - obniża cholesterol. Reguluje trawienie. Owoce niechętnie jedzone przez świnki, liście owszem.
  • malina - lekarstwo przy przeziębieniach. Leczy miażdżycę i nadciśnienie. Liście również posiadają wiele leczniczych właściwości. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • jeżyna - posiadają właściwości uspokajające. Duże ilości wapnia zapobiegają osteoporozie. Dobre przy przeziębieniach. Owoce raczej niechętnie jedzone przez świnki, ale liście owszem.
  • porzeczka - czarna porzeczka redukuje niektóre dolegliwości związane z ciążą, pozytywnie wpływa na laktację matek karmiących. Czarna porzeczka jest bogata w witaminę C i wapń. Zapobiega zaparciom, przeziębieniom, reumatyzmowi i zawałom. Leczy schorzenia dróg moczowych, pęcherza, nieżyty żołądka i jelit. Zależnie od odmiany chętnie/ niechętnie jedzona przez świnki
  • agrest - wpływa korzystnie na wzrost zębów i kości - duże ilości wapnia i magnezu. Wspomaga trawienie - pobudza ruch jelit. Ma właściwości odchudzające. Niedojrzały jest trujący. Raczej niechętnie jedzony przez świnki.
  • jagoda- anthocianodisy leczą żylaki, hemoroidy, wzmacniają słabe naczynia krwionośne. Przeciwbiegunkowe. Suszone owoce działają przeciwbakteryjnie. Liście dobre dla cukrzyków. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • borówka- obniża zły cholesterol, a zwiększa ten dobry. Wzmacnia wzrok. Antyoksydacyjne związki profilaktycznie zapobiegają nowotworom. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • żurawina- pomaga w infekcjach dróg moczowych. Wzmacnia odporność. Jest przeciwzapalna i przeciwgorączkowa. Niechętnie jedzona przez świnki - kwaśna od witaminy C.
  • mirabelka - chronią przed starzeniem się organizmu. Korzystnie wpływają na układ nerwowy. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • morela - morele pomogą w niedokrwistości oraz w diecie przy chorobach sercowo-naczyniowych. Wskazane dla rekonwalescentów i osób ze schorzeniami wątroby. Raczej chętnie jedzona przez świnki.
  • brzoskwinia - pomaga w odchudzaniu - niskokaloryczna. Oczyszcza z toksyn. Zalecana przy reumatyzmie i chorobach układu moczowego. Pomaga przy zaparciach - reguluje trawienie. Chętnie jedzona przez świnki.
  • nektarynka - pomaga w odchudzaniu - niskokaloryczna. Posiada działanie antystresowe. Polecana przy niewydolności nerek. Wzmacnia naczynia krwionośne i serce. Chętnie jedzona przez świnki.
  • arbuz - pomaga w odchudzaniu - składa się głównie z wody. Lekkostrawny. Zalecany dla chorych z nerkami - moczopędny. Zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi. Chętnie jedzony przez świnki.
  • melon - niskokaloryczny - pomaga w odchudzaniu. Lekkostrawny. Przeciwzakrzepowy. Moczopędny. Lekko przeczyszczający. Chętnie jedzony przez świnki.
  • banan - kaloryczny. Odżywczy. Reguluje ciśnienie krwi. Nie dla chorych na cukrzycę i z nadwagą. Łatwo przyswajalny. Raczej chętnie jedzony przez świnki.
  • ananas - pomaga w odchudzaniu. Rozpuszcza skrzepy krwi. Ma właściwości antybiotykowe. Chętnie jedzony przez świnki.
  • mango - pomaga w produkcji czerwonych krwinek. Zwalcza nowotwory. Ułatwia trawienie. Raczej chętnie jedzony przez świnki
  • persymona - dla wrażliwych żołądków. Działa przeczyszczająco. Lekkostrawna. Chętnie jedzona przez świnki. 
  • kiwi - z powodzeniem może zastąpić sztuczne kropelki witaminy C. Pomaga w przeziębieniach. Reguluje ciśnienie krwi. Niewskazane przy skłonnościach do kamicy. Raczej chętnie jedzony przez świnki.

To już wszystko na dziś, a więc pamiętajcie:
OWOCE SĄ ZDROWE, JEDNAK PODAWAJCIE JE Z PODWÓJNĄ GŁOWĄ !

czwartek, 25 lipca 2019

#2 Co u nas kwiczy? Poznajcie Fuertę!

Cześć Kochani, dziś już drugi post z serii 
#Co u nas kwiczy? ! Jako że mam 2 świnki, w pierwszym wpisie poznaliscie Buenia, a teraz czas na Fuertunię!

Zapraszam! 


FUERTA JEST SAMICZKĄ I MA OKOŁO 1 ROKU.

  • IMIĘ
 Fuerta (lub Fuertusia, Fuertunia), tak samo jak Buenio (Buenos) wzięło się z języka hiszpańskiego. Właściwe słowo to fuerte (silna/silny), jednak zmieniliśmy je aby bardziej pasowało do dziewczynki ;-)


  • WYGLĄD
Futerko Fuertuni jest podzielone na 3 części: przy główce, jest szara, w środku biała, a na końcu znów szara.
Najbardziej charakterystyczną jej cechą są uszka w różnych kolorach - jedno jest różowe, a drugie szare :-)



  • CHARAKTER  
Charakter Fuerci jest całkowitym przeciwieństwem Bueńka. W większości sytuacji to ona dominuje i rządzi w klatce, poganiajac Buenia od miski czy zajmując najlepsze miejsce do leżenia. Inaczej jest z wybiegiem. Zwykle, gdy robię go na kocyku moich prosiaków, nie ma problemu i Fuertusia jest taka jak zawsze . Jednak jeśli zrobię go w innym miejscu na podłodze (bez kocyka) nie jest już ona taka pewna siebie. Ze względu na nieznajomy zapach, to Bueniek  prowadzi na wybiegu, a Fuercia bardzo niepewnie idzie za nim. Zauważyłam też kolejna różnicę: Buenio jest ciekawski, a Fuertą strachliwa.  Kiedy czasem muszę przejść przez wybieg, by dostać się do innego pokoju, Buenio podchodzi z zaciekawieniem, Fuertunia za to zawsze ucieka do domku. 


  • CIEKAWE ZACHOWANIA

Czy to Buenio, czy to Fuerta, nie obejdzie się bez spisu ciekawych zachowań!
Najzabawniejszym zachowaniem Fuertuni jest chyba reakcja na pomidora. Zapytacie pewnie - o co chodzi, dlaczego na pomidora? Otóż kiedy włoże moim maluchom do miseczki to warzywo, a Fuertusia je powącha, rozpoczyna się seria dziwnych zachowań. Zaczyna kręcić główką do tyłu i odsuwać się od miseczki. Następnie kładzie łapkę na jej obramowaniu (miseczka przewraca się i stoi pod kątem 90°), a Fuertusia zaczyna kręcić łebkiem do przodu, jakby chciała wywąchać coś dalej. Trwa to zwykle dłuższą chwilę, po czym Fuerta normalnie bierze i zjada pomidora.


A oto właśnie była Fuercia :-)
Na dziś to już koniec posta, zapraszam Was więc na jutrzejszego!


Qui, Qui... do zobaczenia!